Wielu ludzi jest zaskoczonych, gdy dowiaduje się, że idea kryptowaluty powstała na dekady przed publikacją Białej księgi Bitcoina w 2008 roku. Choć Bitcoin pozostaje jak dotąd najbardziej udanym krypto, wiele nieudanych projektów doprowadziło do jego powstania.
Niektórzy historycy technologii twierdzą, że to holenderscy naukowcy jako pierwsi eksperymentowali z cyfrowymi walutami, ale większość zgadza się, że David Chaum z UC Berkeley był kluczową postacią w początkowym rozwoju krypto. W 1982 roku Chaum opublikował pracę zatytułowaną „Computer Systems Established, Maintained, and Trusted by Mutually Suspicious Groups”, która położyła podwaliny pod przyszłe osiągnięcia w przestrzeni blockchain.
Jednym z wkładów Chauma w rozwój kryptowalut był wynalazek tzw. „formuły zaciemniającej”. Wykorzystując zaawansowaną technologię kryptograficzną i szyfrującą, Chaum udowodnił, że można bezpiecznie przesyłać i odbierać cyfrowe tokeny bez udziału centralnej władzy.
Aby wcielić swoje teorie w życie, Chaum wypuścił w latach 90. cyfrową walutę o nazwie „eCash” poprzez swoją firmę DigiCash. Chociaż eCash wzbudził zainteresowanie firm takich jak Microsoft, DigiCash zakończyło działalność z powodu braku środków do 1998 roku. Niemniej jednak, eksperyment eCash przyczynił się do dalszego rozwoju technologii blockchain.
Zainspirowani przykładem Chauma, wielu deweloperów próbowało stworzyć cyfrowy token naśladujący stabilność cenową złota. Na przykład pod koniec lat 90. pojawiły się cyfrowe tokeny takie jak EGold i Bit Gold. Choć te tokeny nie odniosły sukcesu, wywarły wpływ na Satoshiego Nakamoto, twórcę Bitcoina, który podczas prac nad Bitcoinem postanowił naśladować właściwości złota (zwłaszcza jego ograniczoną podaż).
Bitcoin (BTC) narodził się, gdy pękła bańka na rynku nieruchomości. W 2008 roku Satoshi Nakamoto opublikował słynną Białą księgę – „Bitcoin: A Peer-to-Peer Electronic Cash System”, która przedstawiała plan waluty internetowej opartej na modelu peer-to-peer.
Bazując na wcześniejszych tokenach inspirowanych złotem, Nakamoto zaproponował ograniczoną podaż 21 milionów bitcoinów. Wykorzystał również mechanizm konsensusu nazwany proof-of-work (PoW), by zweryfikować poprawność transakcji w sieci Bitcoina. Co ciekawe, ten innowacyjny system potwierdzania pojawił się już w niepowodzonej inicjatywie z lat 90., „hashcash”, której pierwotnym celem była redukcja spamu e-mailowego.
PoW wymusza rozwiązywanie algorytmicznej łamigłówki przez komputery w celu dodawania nowych transakcji do „blockchaina”. Ten blockchain przechowuje wszystkie transakcje w sieci i jest publicznie dostępny. „Górnicy” wykorzystują moc obliczeniową sieci Bitcoin i otrzymują nagrody w BTC za każdy zweryfikowany blok. Te nagrody bitcoinowe są dzielone na pół co cztery lata i tak będzie do osiągnięcia limitu 21 milionów.
Nakamoto wydobył pierwszy blok Bitcoina (tzw. „blok genezy”) na początku 2009 roku i wkrótce wysłał pierwszą udaną transakcję w Bitcoinie do dewelopera Hala Finneya. Rok później programista Laszlo Hanyecz dokonał pierwszego udokumentowanego zakupu w rzeczywistym świecie za Bitcoina, kupując pizze Papa John's za 10 000 BTC. Entuzjaści krypto nadal co roku świętują to wydarzenie jako „Bitcoin Pizza Day” 22 maja.
Chociaż te wydarzenia ekscytowały osoby ze społeczności kryptograficznej, nie podbiły one jeszcze głównego nurtu. Nie istniały jeszcze duże giełdy kryptowalut, a informacje o Bitcoinie dopiero zaczęły pojawiać się w internecie.
Pytanie, kim jest Satoshi Nakamoto, pozostaje jedną z największych tajemnic w świecie kryptowalut. Wielu ludzi spekuluje na temat tożsamości Nakamoto, lecz są to jedynie domysły. W rzeczywistości wielu uważa, że Nakamoto celowo pozostał anonimowy. Bitcoin mógłby nie odnieść takiego sukcesu, gdyby miał łatwego do namierzenia lidera.
Jasne jest również, że Nakamoto miał głęboki brak zaufania do władz centralnych. Wiadomo to, ponieważ Nakamoto umieścił w bloku genezy Bitcoina nagłówek z 2009 roku: „Chancellor on Brink of Second Bailout for Banks”. Wyraźnie postrzegał Bitcoina jako rozwiązanie wielu problemów związanych z kryzysem finansowym z 2008 roku.
Możliwe, że nigdy nie dowiemy się, kim jest (lub był?) Nakamoto, lecz nie umniejsza to wpływu sieci Bitcoin. Co więcej, anonimowość Nakamoto daje niektórym ludziom większą wiarę w korzystanie z BTC jako waluty.
Bitcoin nie zanotował swojego pierwszego prawdziwego "wystrzału cenowego" aż do wzmianki w Forbesie w 2011 roku. Po tym wydarzeniu BTC wzrósł do niespotykanego wcześniej poziomu prawie 9 dolarów. Wcześniej BTC był wyceniany na około 1 dolara za monetę.
Jednak nie cały początkowy szum wokół Bitcoina był pozytywny. W pierwszych latach Bitcoin zyskał reputację na nielegalnych internetowych rynkach, szczególnie Silk Road. Wynikało to głównie z pseudonimowości transakcji. Pomimo danych Chainalysis sugerujących, że tylko 0,15% adresów krypto powiązanych jest z przestępstwami, Bitcoin wciąż walczy z dawną stygmatyzacją.
Aby wzmocnić akceptację i adopcję Bitcoina, społeczność stworzyła w 2012 roku organizację non-profit Bitcoin Foundation. W tym samym roku ukazał się też pierwszy numer Bitcoin Magazine.
Wraz z rosnącym zainteresowaniem mainstreamu Bitcoinem, do gry weszli nowi entuzjaści blockchaina. Doprowadziło to do powstania pierwszych altcoinów, z których większość powstała jako „forki” Bitcoina. Choć wiele z tych starych altcoinów już nie jest popularnych, niektóre jak Litecoin czy Ripple’s XRP nadal cieszą się dużym handlem.
Chociaż cena Bitcoina wzrosła do trzycyfrowych poziomów na początku lat 2010 i adopcja wciąż rosła, krypto poniosło poważny cios wizerunkowy w 2014 roku. Duża giełda Bitcoina Mt. Gox padła ofiarą poważnego naruszenia bezpieczeństwa, gdy hakerzy ukradli 850 000 BTC.
Na początku lat 2010. technologia portfeli była niedojrzała, nie istniały też żadne ubezpieczenia ani scentralizowane giełdy kryptowalut (CEX). Wielu użytkowników poszkodowanych przez atak na Mt. Gox wciąż czeka na zwrot utraconych środków.
Chociaż Mt. Gox był katastrofą dla inwestorów Bitcoina, to sprawił, że wczesni zwolennicy krypto zaczęli opracowywać bezpieczne Giełdy kryptowalut typu CEX. Obecnie duże giełdy kryptowalut, takie jak Binance i Coinbase, standardowo oferują klientom ochronę ubezpieczeniową i funkcje bezpieczeństwa, jak weryfikacja dwuetapowa. Wszystkie te ulepszenia mają swoje źródła w ataku na Mt. Gox.
Kolejnym ważnym wydarzeniem w tym okresie było uruchomienie Ethereum w 2015 roku. Przed Ethereum projekty krypto nie będące Bitcoinem były głównie wariacjami na temat płatności peer-to-peer z drobnymi różnicami technicznymi. Twórcy Ethereum mieli jednak szerzej zakrojone ambicje wobec technologii blockchain. Zamiast tylko systemu płatności czy przechowywania wartości, Ethereum miało zdecentralizować internet. Programiści wprowadzili koncepcje takie jak automatyczne smart kontrakty, które wykonują polecenia tylko za pomocą kodu po spełnieniu warunków. Ethereum zyskało uznanie jako globalny komputer, zdolny do nieprzerwanego wykonywania zaawansowanego kodu rozproszonego w wielu węzłach. To także na Ethereum narodziły się NFT (niezamienne tokeny) i aplikacje DeFi ( zdecentralizowane finanse).
Ethereum szybko stał się drugą największą kryptowalutą na świecie. Wkrótce setki projektów zaczęły korzystać z protokołu Ethereum do budowania dApps (zdecentralizowanych aplikacji). Jednak początki Ethereum to nie tylko sukcesy. W 2016 roku Ethereum padł ofiarą poważnego ataku hakerskiego na zdecentralizowaną autonomiczną organizację (DAO), która miała służyć jako wehikuł inwestycyjny. Szacuje się, że hakerzy wykradli 60 milionów dolarów z funduszu wartego 150 milionów.
Społeczność Ethereum była podzielona co do tego, jak poradzić sobie z atakiem na DAO. Ponieważ była to jedna z pierwszych większych inwestycji w Ethereum, niektórzy postulowali, by zwrócić środki poprzez „fork” obecnego blockchaina w nową wersję Ethereum. Inni uważali, że należy pozostać przy oryginalnym Ethereum, ponieważ prawdziwe DeFi nie powinno mieć żadnej ludzkiej ingerencji.
Ostatecznie społeczność Ethereum zdecydowała się na przeprowadzenie forka. Oryginalny „Ethereum Classic” nadal funkcjonuje, jednak nie ma już takiego znaczenia jak nowy forkowany Ethereum.
Cena Bitcoina gwałtownie wzrosła w latach 2017–2018. Po raz pierwszy w historii przekroczyła 10 000 dolarów i na krótko sięgnęła 20 000 dolarów, zanim nastąpiła „krypto zima”. W tym czasie deweloperzy prowadzili gorące dyskusje o tym, jak skalować sieć Bitcoin. Część z nich opuściła Bitcoin i stworzyła Bitcoin Cash, podczas gdy zwolennicy Bitcoina zaproponowali specjalną warstwę rozliczeniową na Bitcoinie, znaną dziś jako Lightning Network.
W tym czasie nastąpił także dynamiczny rozwój ekosystemu Ethereum. NFT zaczęły pojawiać się jako unikalne cyfrowe kolekcje, szczególnie gdy gra CryptoKitties spowodowała zator na blockchainie. Projekty z kategorii DeFi, takie jak zdecentralizowane giełdy (DEX), również zaczęły powstawać na Ethereum.
Pomimo wszystkich tych innowacji dopiero w 2020 roku rynek krypto odżył na nowo. W trakcie tej hossy Bitcoin osiągnął niemal 70 000 dolarów za monetę. Największe firmy takie jak MicroStrategy i Tesla umieściły Bitcoina na swoich bilansach. Co więcej, Salwador uczynił Bitcoina prawnym środkiem płatniczym. Ethereum również przyciągnęło więcej użytkowników dzięki popularyzacji NFT oraz gier w metaverse.
Jednak gdy 2021 rok przeszedł w 2022, większość tej euforii osłabła. Oprócz makroekonomicznych przeciwności, świat krypto doznał poważnego ciosu, gdy stablecoin UST od TerraForm Labs powiązany z dolarem amerykańskim spadł do zera. Fundusze VC i scentralizowane firmy pożyczkowe powiązane z UST zostały wciągnięte w szersze załamanie rynku krypto.
Pomimo tych negatywnych nagłówków, rynek krypto utrzymał kapitalizację na poziomie 1 biliona dolarów w 2022 roku.
Mimo że krypto nadal walczy z oszustwami i włamaniami, przeszło długą drogę od czasów Silk Road. W miarę jak coraz więcej osób docenia zastosowania projektów takich jak Bitcoin i Ethereum, mało prawdopodobne, by branża krypto szybko przeminęła.
Jednak wobec tak ogromnego rozwoju krypto coraz bardziej prawdopodobne jest zainteresowanie ze strony regulatorów centralnych. Więcej rządów i banków centralnych zapewne wprowadzi nowe regulacje, bo coraz więcej osób domaga się dostępu do krypto.
Kolejna firma chce znacząco wpłynąć na świat krypto, wytyczając własną ścieżkę w ewolucji kryptowalut. Poznaj Worldcoin. Naszym celem jest oddanie części naszego krypto w ręce każdego człowieka przy zachowaniu ich anonimowości i prywatności. Dla każdego, kto pobierze naszą aplikację, przeprowadzamy airdrop darmowych DAI. Możesz dowiedzieć się więcej o naszym ambitnym projekcie, subskrybując naszego bloga.